Studnia Jakuba

Zaczerpnięte z ewangelicznego komentarza św.
przez St. Augustine

Jana 4, 1-42:

Kiedy Pan dowiedział się, że faryzeuiści słyszeli, jak mówi: Jezus czyni więcej uczniów i chrzci więcej niż Jan 2 – choć to nie sam Jezus ochrzcił, ale jego uczniowie –, 3 Opuścił Judeę i udał się z powrotem do Galilei. Musiał zatem przekroczyć Samarię. 5 Dlatego przybył do miasta Samaria zwanego Sicàr, w pobliżu ziemi, którą Jakub dał józefowi swojemu synowi: 6 Oto studnia Jakuba. Jezus, więc zmęczony podróżą, usiadł przy studni. Było około południa. 7 W międzyczasie kobieta z Samarii przyszła, aby wyciągnąć wodę. Jezus powiedział jej: “Daj mi drinka”. Rzeczywiście, jego uczniowie udali się do miasta, aby zapewnić jedzenie. Ale Samarytanin powiedział untie untie untid: “Dlaczego ty, kim jesteś Judeos, pytaj mnie o drinka, że jestem samarytanką?” Żydzi nie utrzymują dobrych stosunków z Samarytanami. 10 Jezus odpowiedział jej: “Gdybyś znała dar Boży, a kto jest tym, który mówi ci, “Daj mi drinka!”, ty sam byś go zapytał, a on dałby ci żywą wodę.” 11 Kobieta powiedziała do niego nienapędy: “Panie, t nie masz środków do rysowania, a studnia jest głęboka; Skąd więc pochodzi ta żywa woda? 12 Czy jesteście więksi od naszego ojca Jakuba, który dał nam to dobrze i wypił go ze swoimi dziećmi i stadem?” Jezus odpowiedział: “Kto pije tę wodę, będzie znowu spragniony; 14 Ale ten, kto pije wodę, którą mu dam, nigdy więcej nie będzie pragnął, rzeczywiście, woda, którą mu dam, stanie się w Nim źródłem wody, która łapy dla życia wiecznego. 15 “Panie, kobieta powiedziała mu, daj mi tę wodę, że nie może być już spragniony, i nie może nadal przychodzić tutaj, aby czerpać wodę.” 16 Powiedział jej: “Idź i zadzwoń do męża, a potem wróć tutaj.” 17 Kobieta odpowiedziała: “Nie mam męża”. Jezus powiedział jej: “Powiedziałeś dobrze: “Nie mam męża”; 18 Rzeczywiście miałeś pięciu mężów, a to, co masz teraz, nie jest twoim mężem; w tym powiedział prawdę. 19 Kobieta odpowiedziała mu: “Panie, widzę, że jesteś prorokiem. 20 Nasi ojcowie czcili Boga nad tą górą i mówicie, że Jerozolima jest miejscem, w którym trzeba czcić”. 21 Jezus mówi unthis: “Wierz mi, niewiasto, nadszedł czas, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będzie czcić Ojca. 22 Czcicie to, czego nie wiecie, adorujemy to, co wiemy, ponieważ zbawienie pochodzi od Żydów. 23 Ale nadszedł czas i to jest to, kiedy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i prawdzie; ponieważ Ojciec szuka takich czcicieli. 24 Bóg jest duchem, a ci, którzy Go uwielbiają, muszą czcić Go w duchu i prawdzie. 25 Kobieta odpowiedziała mu: “Wiem, że Mesjasz (czyli Chrystus) musi przyjść: kiedy przyjdzie, będzie głosił wszystko bezzawienie. ” 26 Jezus powiedział jej: “To ja mówię o tobie bez słowa”26.
27 W tym momencie przyszli jego uczniowie i dziwili się, że biega z kobietą. Jednak nikt mu nie powiedział: “Czego chcesz?” lub: “Dlaczego z nią rozmawiasz?”. 28 Tymczasem kobieta opuściła dzban, poszła do miasta i powiedziała do ludzi: 29 “Przyjdź i zobacz człowieka, który powiedział mi wszystko, co zrobiłem. Czy on może być Mesjaszem?” 30 Następnie opuścili miasto i poszli do niego.
31 Tymczasem uczniowie modlili się pod nim: “Golić, jeść”31. 32 Ale on odpowiedział: “Muszę jeść jedzenie, którego nie znasz”32. 33 A uczniowie zastanawiali się nad sobą: “Czy ktoś przyniósł mu jedzenie?” 34 Jezus powiedział uno im: “Moim pokarmem jest czynienie woli tego, kto mnie posłał, i czynienie Jego dzieła. 35 Nie mówisz: Są jeszcze cztery miesiące, a potem przychodzi żniwa? Tutaj mówię wam: Zdejmij oczy i spójrz na pola, które są już blondynką do zbioru. Kto zbiera żniwo, otrzymuje wynagrodzenie i zbiera owoce za życie wieczne, aby razem mógł cieszyć się nim, kto się sieje i zbiera. 37 Tutaj, ponieważ to powiedzenie jest spełnione: siew i żniwo. 38 Wysłałem cię, abyś zbierał to, co nie zadziałało. inni pracowali, a ty przejąłeś ich pracę.”
Wielu Samarytan z tego miasta wierzyło w niego słowami kobiety, która oświadczyła: “Powiedział mi wszystko, co zrobiłem”39. 40 A kiedy samarytany przyszli do niego, błagali go, aby się z nimi zatrzymał, a on pozostał tam dwa dni. 41 O wiele więcej wierzyło w jego słowo 42 i powiedział unead do kobiety: “Nie jest już dla twojego słowa, że wierzymy; ale dlatego, że sami słyszeliśmy i wiemy, że on jest naprawdę zbawicielem świata.

HOMILIA 15

Zaczynają się tajemnice. Nie bez powodu Jezus się męczy, nie bez powodu ma siłę opony Boga. Mamy do czynienia z silnym Jezusem i przed słabym Jezusem. Siła Chrystusa nas stworzyła, jego słabość nas odtworzyła. Stworzył nas swoją siłą, przyszedł, aby nas szukać ze swoją słabością.

1. Nie brzmi to dla uszu waszej Miłości, że Ewangelista Jan jako orzeł leci wyższy od wszystkich, wyniesiony ponad kaligin ziemi, aż mocno przymocuje oczy w świetle prawdy. Z pomocą Pana i poprzez naszą posługę wiele stron Jego Ewangelii zostało już skomentowanych; po zamówieniu przychodzi ten krok, który dzisiaj został odczytany. To, co zamierzam powiedzieć z pomocą Pana, posłuży wam przypomnieć wielu z was o tym, co już znacie, a nie nauczać was innych rzeczy. Ale twoja uwaga nie może być mniejsza, nawet jeśli jest to kwestia przypomnienia o rzeczach, które są już znane. Czytano – i mamy w rękach tekst, który musimy wyjaśnić – że Pan Jezus przemówił do samarytanińskiej kobiety w studni Jakuba. Z tej okazji obnażył wielkie tajemnice i zapowiedział wzniosłe rzeczy. Dusza, która jest głodna, znajduje tu, na czym się żywić, zmęczona dusza znajduje coś, co odświeżyć.

2. Kiedy Pan dowiedział się, że faryzeuszy słyszeli, że Jezus ma więcej uczniów i ochrzcił więcej niż Jan, –choć nie chrzcił samego Jezusa, ale swoich uczniów – opuścił Judeę i powrócił do Galilei (J 4, 1-3). Nie ma tu żadnych trudności i nie możemy rozwodzić się nad tym, co jest jasne, aby nie zabrakło nam czasu na to, by stawić czoła i wyjaśnić, co jest niejasne. Gdyby Pan wiedział, że faryzeuszami interesuje się tym, że uczynił więcej uczniów i ochrzcił więcej niż Jan, z zamiarem wykorzystania go, aby pójść za Nim i stać się jego uczniami i zostać ochrzczonym przez niego, z pewnością nie opuściłby Judei, ale pozostałby tam dla nich. Znając ich złe intencje, ponieważ nie zostali poinformowani, aby pójść za nim, ale prześladować go, opuścił Judeę. Z pewnością mógłby tam zostać, nie dając się złapać, gdyby chciał; gdyby chciał, nie zostałby zabity: mógłby się nie urodzić, gdyby tego chciał. Ale ponieważ we wszystkim, co zrobił jako człowiek, chciał dać przykład ludziom, którzy w niego uwierzyli, ten dobry Mistrz opuścił Judeę nie ze strachu, ale po to, aby nauczyć nas lekcji. Tak więc sługa Boży nie grzeszy, jeśli schroni się w innym miejscu w obliczu wściekłości swoich prześladowców lub tych, którzy starają się mu zaszkodzić; ale gdyby Pan nie pokazał swoim przykładem, że ten sposób działania jest zgodny z prawem, sługa Boży mógłby uwierzyć, że działanie w ten sposób boli.

Jezus nadal chrzci

3. Być może trudno jest ewangeliście powiedzieć: Jezus ochrzcił więcej ludzi niż Jan, a mówiąc, że Jezus ochrzczony, od razu dodaje: chociaż nie chrzcił samego Jezusa, ale jego uczniów. Co to oznacza? Być może Jan najpierw się mylił, a następnie poprawił się, dodając: chociaż nie chrzcił samego Jezusa, ale swoich uczniów? Czy też nie obie rzeczy są prawdziwe, które Jezus ochrzcił i nie ochrzcił? Ochrzcił, ponieważ to on oczyścił się z grzechów i nie chrzcił, bo to nie on pogrążył się w wodzie. Uczniowie sprawowali posługę cielesną, interweniował z mocą swego majestatu. Czy mógłby przestać chrzcić tego, który nigdy nie przestaje oczyszczać? ten sam ewangelista przez usta Jana Chrzciciela powiedział: Czy on jest tym, który chrzci (J 1, 33)? Dlatego to Jezus nadal chrzci i chrzci tak długo, jak długo będzie ochrzczony. On bezpiecznie utrzymuje człowieka do niższego ministra, ponieważ ma przełożonego mistrza.

4. Ktoś będzie obserwował: Chrystus chrzci tak duchowo, ale nie fizycznie. Jakby ktoś mógł przyjąć sakrament chrztu, nawet w swojej fizycznej i widzialnej rzeczywistości, jako dar od innego niż Chrystus. Czy chcesz przekonać się, że to On chrzci, nie tylko przez Ducha, ale także przez wodę? Posłuchaj Apostoła: Chrystus umiłował Kościół i ofiarował się, aby go uświęcił, oczyszczając go słowem, a tym samym aby Kościół ukazywał się przed, wszyscy lśniący, bez plamy, zmarszczek czy czegoś podobnego (Ef 5, 25-27). W jaki sposób Chrystus oczyszcza swój Kościół? Wodą umyć słowem. Czym jest chrzest Chrystusa? Myjniom wodnym towarzyszy mowa. Zabierz wodę, nie ma chrztu; zabrać słowo, nie ma chrztu.

5. Po tym wprowadzeniu do wywiadu z Samarytanina widzimy resztę, tak pełną znaczeń i pełną tajemnic. Teraz konieczne było – mówi Ewangelista – aby przeszedł przez Samarię. Następnie przybywa do miasteczka siariowego o nazwie Sichar, w pobliżu gospodarstwa, które Jakub dał swojemu synowi Józefowi. Nie było dobrze Jakuba (J 4, 4-6). Było dobrze. Teraz studnia jest również źródłem, ale nie każde źródło jest studnią. Tam, gdzie jest woda, która płynie z ziemi, do wykorzystania tych, którzy ją rysują, powiedzmy, że jest tam źródło; Jeśli jest pod ręką i na powierzchni gleby, po prostu nazywamy to źródłem; jeśli znajduje się głęboko, pod powierzchnią gleby, to nazywa się studnią, pozostając jednocześnie źródłem.

6. Jezus, więc zmęczony podróżą, w ten sposób siedział na studni. Była to szósta godzina (J 4,6). Tajemnice zaczynają się [ 47 ]. Nie bez powodu, w rzeczywistości, Jezus męczy; nie bez powodu nie ma siły Boga opony; nie bez powodu ten, kto kiedy jesteśmy zmęczeni, odświeża nas, kiedy jest daleko, załamujemy się, kiedy jest blisko, czujemy się wspierani. Jednak Jezus jest zmęczony, zmęczony podróżą i zaczyna siadać; siedzisz na studni, i to jest szósta godzina, kiedy, zmęczony, usiąść. Wszystko to chce nam coś zaproponować, chce nam coś ujawnić; zwraca naszą uwagę, zachęca nas do pukania. Otwórzcie się dla nas i dla was ci sami, którzy raczyli nas napominać, mówiąc: Puknij i będziecie otwarci na was (Mt 7, 7). To dla was Jezus zmęczył się w podróży. Widzimy Jezusa pełnego siły i widzimy go słabego; jest silna i słaba: silna, ponieważ na początku było to Słowo, a Słowo było z Bogiem, a Słowo było Bogiem; to było na początku z Bogiem. Czy chcesz zobaczyć, jak silny jest Syn Boży? Wszystko zostało zrobione przez niego i bez niego nic się nie stało; i wszystko bez wysiłku. Kto zatem jest silniejszy od tego, kto zrobił wszystko bez wysiłku? Chcesz zobaczyć jego słabość teraz? Słowo stało się ciałem i żyło wśród nas (J 1, 1.3.14). Siła Chrystusa was stworzyła, słabość Chrystusa cię odtworzyła. Siła Chrystusa powołana do istnienia tego, co nie było, słabość Chrystusa zapobiegła utracie tego, co istniało. Swoją siłą stworzył nas, ze swoją słabością przyszedł nas szukać.

Jego droga jest ciałem, które dla nas

7. To z jego słabością karmi słabych, jak kura karmi swoje pisklęta: on sam porównał się do kury: Ile razy – mówi w Jerozolimie – chciałem zebrać twoje dzieci pod skrzydłami, jak kura jego piskląt, a ty tego nie chciałeś! (Mt 23, 37). Nie widzisz, o bracia, jak kura uczestniczy w słabości swoich piskląt? Żaden inny ptak nie wyraża swojego macierzyństwa tak ewidentnie. Mamy codziennie przed oczami wróbla, które sprawiają, że gniazdo; widzimy jaskółki, bociany, gołębie tworzące gniazdo; ale tylko wtedy, gdy są w gnieździe, zdajemy sobie sprawę, że są matkami. Kura, z drugiej strony, staje się tak słaba z jej młodych, że nawet wtedy, gdy pisklęta nie idą za nią, nawet jeśli nie widzisz dzieci, zdajesz sobie sprawę, że jest matką. Opuszczone skrzydła, hispid pióra, zachrypnięty głos, we wszystkim tak zrezygnował i zaniedbane, jest taki, że nawet wtedy, gdy – jak powiedziałem – nie widać piskląt, to jednak sobie sprawę, że ona jest matką [ 48 ]. Tak samo jezus, słaby i zmęczony drogą. Jego droga jest ciałem, które nam przyjął. Dlaczego, jak może poruszać się ten, kto jest wszędzie i kogo nigdzie nie ma? Jeśli on pójdzie, jeśli przyjdzie, jeśli do nas przyjdzie, to dlatego, że przyjął formę widzialnego ciała. Dlatego też, ponieważ raczył przyjść do nas, ukazując się w formie sługi dla ciała przyjętego, to samo ciało zakłada, że jest jego drogą. Tak zmęczony drogi, co jeszcze to znaczy, jeśli nie zmęczony w ciele? Jezus jest słaby w ciele, ale nie możecie być słabi; ze słabości Niego musicie czerpać siłę, bo słabość Boga jest silniejsza niż ludzie (1 Kor 1, 25). Jego słabość jest naszą siłą

8. Przez ten obraz, Adam, który był postacią tego, który miał przyjść (Por. Rm 5,14), ofiarował nam znak wielkiej tajemnicy; rzeczywiście to sam Bóg ofiarował nam to w osobie Adama. Rzeczywiście, podczas gdy spał, zasłużył na przyjęcie oblubienicy, którą Bóg uformował z jego strony (Por. Gn 2, 21); albowiem od Chrystusa, śpiąc na krzyżu, narodziłby się Kościół, kiedy od strony Krzyża, uderzonej przez włócznię, płyną sakramenty Kościoła (J 19, 34; por. Homilia 9, 10; 120, 2; Psalm Wyświetla 103, 4, 6; 40, 10). Dlaczego chciałem przypomnieć sobie fakt Adama, o braciach? Powiedzieć wam, że słabość Chrystusa czyni nas silnymi. Fakt ten był wielkim proroctwem Chrystusa. Bóg mógł zabrać mężczyźnie kawałek mięsa, aby uformować kobietę, i być może wydawałoby się to wygodniejsze: z kobietą stworzono najsłabszy seks, a to, co słabe, mogło uformować się lepiej z ciałem niż z kością, która z ciała jest silniejsza. Zamiast tego Bóg nie wziął ciała, aby uformować kobietę: usunął kość, wraz z nią uformował kobietę i napełnił miejsce kości ciałem. Mógł zastąpić kość inną kością, mógł, aby uformować kobietę, wziąć nie żebro, ale ciało Adama. Co to oznaczało? Kobieta powstała w kości jako silna istota; Adam powstał w ciele jako słaba istota. Oto tajemnica Chrystusa i Kościoła: słabość Chrystusa jest naszą siłą.

Bóg jest dla ciebie wszystkim

9. Ale dlaczego w szóstej godzinie? Ponieważ był to szósty wiek na świecie. Ewangelia oblicza się tak, jak przed pierwszym wiekiem świata, który przechodzi od Adama do Noego; drugi, od Noego do Abrahama; trzeci, od Abrahama do Dawida; czwarty, od Dawida do babilońskiego wygnania; piątego, od wygnania babilońskiego do chrztu Jana, z którym rozpoczyna swój szósty wiek. Dlaczego jesteś zaskoczony? Jezus przyszedł na ziemię i, upokarzając się, przyszedł do studni. Przybył zmęczony, ponieważ nosił ciężar słabego ciała. Była to szósta godzina, ponieważ była to szósta epoka na świecie. I doszedł do studni, bo zszedł na dno naszego mieszkania. Z tego powodu mówi się w psalmie: Od dołu wołałem do ciebie, Panie (Ps 129,1). Usiadł, bo, jak powiedziałem, upokorzył.

Samarytanka Figura Kościoła

10. Przychodzi kobieta. Jest postacią Kościoła, jeszcze nieuzasadnioną, ale już w procesie usprawiedliwienia: to jest temat rozmowy. Przybywa, nie wiedząc nic i odnajduje Jezusa, który atakuje z nią dyskurs. Zobaczmy, co i z jakim zamiarem. Samarytanka przybywa, aby czerpać wodę (J 4, 7). Samarytanie nie należeli do narodu żydowskiego: byli obcokrajowcami, chociaż zamieszkiwali pobliską ziemię. Długo byłoby powiedzieć pochodzenie Samarytan; aby nie rozprzestrzeniać się zbyt nio, być może zaniedbując to, co jest konieczne, musisz tylko wiedzieć, że Samarytanie byli obcokrajowcami. To moje stwierdzenie nie będzie wydawać się arbitralne dla ciebie, jeśli wziąć pod uwagę to, co pan Jezus sam mówi o tym Samarytanin, jeden z dziesięciu trędowatych, że posprzątał, i który był jedynym, który wrócił mu podziękować: Czy nie dziesięć zostały oczyszczone? Gdzie jest pozostałe dziewięć? Czy nie znalazłeś kogoś, kto wróci, aby dać chwałę Bogu poza tym obcym? (Łk 17, 17-18). Znamienne jest, że ta kobieta, która reprezentowała Kościół, pochodziła od obcego narodu dla Żydów: Kościół w rzeczywistości powstałby z pogan, którzy byli obcokrajowcami dla Żydów. Słuchajmy siebie w Niej, w Niej rozpoznajemy siebie nawzajem i w Niej dziękujemy Bogu, za nas. W rzeczywistości była postacią, a nie prawdą: zapowiadała prawdę, którą sama stała; ponieważ wierzył w tego, który chciał uczynić go postacią nas. Tak, chodzi o czerpanie wody. Przyszła tylko do czerpania wody, jak mężczyźni i kobiety zwykle.

11. Jezus mówi jej: Daj mi drinka. Jego uczniowie pojechali do miasta, aby kupić zapasy. Samarytanka mówi mu więc: Dlaczego ty, którzy jesteście Żydami, pytasz mnie o drinka, że jestem samarytanką? Żydzi w rzeczywistości nie są na dobrych warunkach z Samarytanami (J 4, 7-9). Oto dowód na to, że Samarytanie byli obcokrajowcami. Żydzi w ogóle nie korzystali ze swoich pojemników; a kobieta, która niosła ze sobą pojemnik, aby wyciągnąć wodę, była zdumiona, że Jeude poprosił ją o drinka, czego Żydzi zwykle nie robili. Ale w rzeczywistości ten, kto poprosił o drinka, był spragniony wiary tej kobiety.

Darem Bożym jest Duch Święty

12. Słuchajcie teraz, kto jest tym, który prosi o drinka. Jezus odpowiedział: Gdybym znał dar Boga i który mówi: “daj mi drinka”, modliłbyś się do niego, a on dałby ci żywą wodę (J 4, 10). Prosi o drinka i obiecuje drinka. On jest w potrzebie, jak jeden czeka, aby otrzymać, i jest w obfitości jako jeden, który jest w stanie zaspokoić. Gdybym wiedział , mówi, dar Boży. Darem Bożym jest Duch Święty. Ale Pan przemawia do kobiety w sposób wciąż zawoalowany, tylko stopniowo wnika w jej serce. W międzyczasie instruuje ją. Co może być bardziej soave i sympatyczny niż to napomnienie: Gdybyś znał dar Boga i kto jest tym, który mówi: “daj mi drinka”, czy modliłbyś się do niego, a on dałby ci żywą wodę? Do tej pory trzyma go na linie. W rzeczywistości, to jest powszechnie nazywane żywą wodą, że łapy od wiosny. Woda deszczowa, która zbiera się w rowach lub zbiornikach, nie jest nazywana żywą wodą. Może to być woda źródlana, ale jeśli została gdzieś zebrana i nie jest już w kontakcie ze sprężyną, jest odcięta, nie można jej już nazwać żywą wodą. Żywa woda nazywana jest tylko tą, która czerpie z wiosny. Taka była woda, która leżała w tym dobrze. W jaki sposób Chrystus mógł obiecać to, o co prosił?

13. Jednak, bezmyślnie, kobieta wykrzyknęła: Panie, nie masz nic do rysowania, a studnia jest głęboka (J 4, 1-11). Jak widać, żywa woda dla niej jest wodą ze studni. Chcesz dać mi żywą wodę, ale jestem właścicielem dzbana do rysowania, podczas gdy ty nie. Jest tu żywa woda, ale jak mi ją dać? Chociaż miał na myśli coś innego i uzasadnione według ciała, mimo to zapukał do drzwi, czekając, aż Mistrz otworzy to, co było zamknięte. Znokautował bardziej z ciekawości niż ze względu na prawdę. Była jeszcze opłakiwać, jeszcze nie w stanie być oświecony.

14. Pan mówi jaśniej o żywej wodzie. Kobieta powiedziała mu: Czy byłbyś starszy od naszego ojca Jakuba, który dał nam studnię i pił z niego, on i jego dzieci i jego stada? Nie możesz dać mi tej żywej wody, ponieważ nie masz pojemnika do rysowania; może chcesz mi obiecać wodę z innego źródła? Czy jesteś więcej niż nasz ojciec, który wykopał to dobrze i użył go z jego? Niech Pan wyjaśni nam zatem, co ma na myśli żywą wodą. Jezus odpowiedział: Kto pije tę wodę, nadal będzie spragniony; ale kto pije wodę, którą Mu daję, nie będzie spragniony na zawsze: woda, którą mu dam, stanie się w Nim źródłem tryskającej wody dla życia wiecznego (J 4, 12-14). Pan mówił jaśniej: Stanie się w nim źródłem tryskającej wody dla życia wiecznego. Ci, którzy piją tę wodę, nie będą spragnieni na zawsze. Nic bardziej oczywistego nie jest oczywiste, że obiecał nie widoczną wodę, ale tajemniczą wodę. Nic bardziej oczywistego nie jest oczywiste, że jego język nie był materialny, ale duchowy.

15. Jednak samarytanin nadal rozumie język Jezusa w sensie materialnym. Jest znieskupiona perspektywą, że nie będzie już musiała cierpieć pragnienia i wierzy, że może zrozumieć obietnicę Pana w tym sensie materialnym. Z pewnością Pan zgasi nasze pragnienie, ale zrobi to, gdy umarli znowu powstaną. Z drugiej strony Samarytanin chciał, aby to, co Pan kiedyś udzielił swemu sługi Eliaszowi, zostało zrealizowane teraz, który przez czterdzieści dni nie cierpiał ani głodu, ani pragnienia (por. I Ks. Królewska 19, 8). Kto przyznał to przez czterdzieści dni, dlaczego nie mógł przyznać go na zawsze? Samarytanin aspirował do tego: nie mieć już potrzeby, nie musi już walczyć. Każdego dnia musiał iść na tę wiosnę, być naładowany i wrócić do wiosny ponownie, gdy tylko woda została wyczerpana; i każdego dnia ten sam wysiłek, ponieważ ta potrzeba, chwilowo usatysfakcjonowana, nie wymarła. Aspirując tylko po to, aby nie cierpieć pragnienia, módlcie się do Jezusa, aby dał jej tę żywą wodę (Por. J 4, 15).

16. Nie zapominajmy jednak, że Pan obiecał duchowy dar. Co masz na myśli, kto pije tę wodę nadal będzie spragniony? Dotyczy to naturalnej wody, a także tego, co to znaczy. Woda studni jest symbolem światowych przyjemności w ich ciemnej głębi; to stamtąd ludzie rysują je amforą chciwości. Prawie zakrzywione, toną swoją chciwość, aby czerpać przyjemność przez całą drogę; i cieszyć się tą przyjemnością, którą poprzedziła chciwość. Ci, którzy nie kontynuują chciwości, nie mogą się cieszyć. Zdaj sobie więc sprawę, że chciwość to amfora i przyjemność i głęboka woda. Cóż, gdy przychodzi się do przyjemności tego świata: jedzenie, picie, kąpiel, pokazy, cielesne obszerne; Czy myślisz, że nie będzie spragniony ponownie? Dlatego Pan mówi: Kto pije tę wodę, będzie znowu spragniony; kto zamiast pije wodę, którą mu dam, nie będzie spragniony na zawsze. Będziemy zadowoleni – mówi psalm – z dobrami twojego domu (Ps 64,5). Więc, co on da nam wody innych niż ten, który został powiedziany: Czy to źródło życia z wami? A jak ci, którzy będą pod wpływem alkoholu przez obfitość domu być spragniony (Ps 35: 10.9)?

17. Pan obiecał obfitość i pełnię Ducha Świętego, a Ten nadal nie rozumiał; a ponieważ nie rozumiał, co on odpowiedział? Kobieta mówi mu: Panie, daj mi tę wodę, aby nie był już spragniony i nie przyszedł tu, aby rysować (J 4, 15). Potrzeba zmusiła ją do zmęczenia, czego jej słabość nie mogła znieść. Och, gdyby usłyszał zaproszenie: Przyjdźcie do mnie, jak bardzo jesteście zmęczeni i uciskani, a ja cię odświeżę (Mt 11, 28)! W rzeczywistości Jezus powiedział jej te rzeczy, aby nie zmęczył się. Ale nadal nie rozumiała.

18. Pragnąc, aby w końcu zrozumiał, Jezus mówi jej: Idź, zadzwoń do męża i wróć tutaj (J 4, 16). Co masz na myśli, zadzwoń do męża? Czy chcesz dać jej tę wodę przez męża? Albo, ponieważ nie mogła zrozumieć, chciała szkolić ją przez męża, zgodnie z tym, co Apostoł zaleca kobietom: Jeśli chcą się czegoś nauczyć, czy kwestionują swoich mężów w domu (1 Kor 14: 34-35)? Ale Apostoł mówi: Pytanie ich mężów w domu, gdzie nie ma Jezusa, który naucza; a potem były to kobiety, do których Apostoł zabronił im przemawiać na spotkaniach. Ale sam Jezus był tu obecny i mówił do kobiety, która była obecna: jaka była potrzeba, aby porozmawiać z nią przez męża? Być może przemówiła przez mężczyznę do Maryi, kiedy usiadła u jej stóp i powitała jej słowo, podczas gdy Marta była zajęta i szemrała za szczęście siostry (Cfr. Łk 10, 39-40)? Tak więc, moi bracia, słuchajmy i starajmy się zrozumieć, co Pan miał na myśli, kiedy powiedział do kobiety: Zadzwoń do męża. Być może nawet do naszej duszy mówi: Zadzwoń do męża. Kto może być mężem duszy? Dlaczego nie od razu powiedzieć, że sam Jezus jest prawdziwym mężem duszy? Bądźmy ostrożni, ponieważ to, co mamy powiedzieć, nie może być rozumiane przez tych, którzy nie są uważni; Bądźmy więc ostrożni, aby zrozumieć: mąż duszy może być intelektem.

19. Dlatego, widząc, że ta kobieta nie rozumiała i chcąc ją zrozumieć, wzywa męża, mówi jej. Dlatego nie rozumiesz, co mówię, ponieważ twój intelekt nie jest obecny; Mówię zgodnie z duchem i słuchasz według ciała. To, co mówię, nie ma żadnego związku ani z przyjemnością uszu, z oczami, ani z zapachem, ani z smakiem, ani z dotykaniem; Tylko duch może zrozumieć to, co mówię, tylko intelekt. ale jeśli twój intelekt nie jest obecny tutaj, jak możesz zrozumieć, co mówię? Zadzwoń do męża, spraw swój intelekt obecny. Do czego potrzebujesz, aby mieć duszę? To nie jest dużo, bestie też to mają. Dlaczego jesteś lepszy od nich?

Ponieważ masz intelekt, którego bestie nie mają. Więc co masz na myśli, zadzwoń do męża? Nie rozumiesz mnie, nie masz na myśli mnie; Mówię wam o darze Boga, a wy myślicie o rzeczach materialnych. Nie chcecie już cierpieć pragnienia materialnego, a ja mam na myśli ducha. twój intelekt jest nieobecny, zadzwoń do męża. Nie chce być jak koń i muł, którzy nie mają intelektu (Ps 31,9). Tak więc moi bracia, mając duszę i nie mając intelektu, to znaczy, aby go nie używać i nie żyć zgodnie z nią, jest życiem jako bestie. W rzeczywistości jest w nas coś wspólnego z bestiami, więc żyjemy w ciele, ale intelekt musi nim rządzić. Intelekt trzyma się z góry ruchów duszy, która porusza się zgodnie z ciałem i pragnie bez wysiłku rozprzestrzeniać się w przyjemności ciała. Kto zasługuje na imię męża? Kto się trzyma, czy kto ma rację? Bez wątpienia, gdy życie jest dobrze uporządkowane, ten, kto trzyma duszę, jest intelektem, który jest częścią samej duszy. Intelekt nie jest w rzeczywistości niczym innym niż duszą; tak jak oko nie różni się od mięsa, będąc organem mięsa. Ale pomimo tego, że jest częścią oka ciała, cieszy się tylko światłem; pozostali członkowie ciała mogą być zalani światłem, ale nie mogą go dostrzec; tylko oko może być zalane światłem i cieszyć się nim. Tak więc to, co nazywamy intelektem, jest wydziałem naszej duszy. Ten wydział duszy, który jest nazywany intelektem lub umysłem, jest oświetlony wyższym światłem. To lepsze światło, z którego oświetlony jest ludzki umysł, jest Bogiem. To było prawdziwe światło, które oświetla każdego człowieka, który przychodzi na ten świat (J 1, 9). To światło było Chrystusem, to światło przemówiło do Samarytanina; ale nie był obecny z intelektem, aby mógł być oświetlony przez to światło: i nie tylko być zalane przez niego, ale aby móc się nim cieszyć. Krótko mówiąc, to tak, jakby Pan chciał jej powiedzieć: kto chcę oświecić, nie jest tutaj; Zadzwoń do swojego męża. użyj intelektu, przez który możesz być oświecony i z którego możesz się kierować. Tak więc, uświadomić sobie, że dusza, bez intelektu, jest kobietą, i że intelekt jest jak mąż. Ale ten mąż nie będzie w stanie prowadzić swoją kobietę dobrze, jeśli nie jest z kolei rządzony przez tych, którzy są od niego lepsi. Głową kobiety jest bowiem mężczyzna, głową człowieka jest Chrystus (por. 1 Kor 11, 3). Szef mężczyzny rozmawiał z kobietą, ale mężczyzny nie było. To tak, jakby Pan chciał powiedzieć: Niech twoja głowa przyjdzie, aby mógł otrzymać głowę; Następnie zadzwoń do męża i wróć tutaj. Oznacza to, że należy zwrócić na mnie uwagę, być obecnym. ponieważ, nie oznacza to, że głos prawdy jest tu obecny, to tak, jakby byłeś nieobecny. Bądź obecny, ale nie sam; przyjdź tu ze swoim mężem.

20. Kobieta, która jeszcze nie powołała tego męża, jeszcze nie rozumie, a będąc nieobecnym męża, nadal uzasadniała ciało. Ona mówi: Nie mam męża. A Pan kontynuuje w swoim języku pełnym tajemnicy. Należy pamiętać, że w tym czasie Samarytanin naprawdę nie miał męża, ale żyła z nieślubnym mężem, który dlatego bardziej niż mąż był cudzołożnikiem. Jezus mówi jej: Powiedziałeś dobrze: “Nie mam męża”. Ale dlaczego, Panie, powiedziałeś: Zadzwoń do męża? Pan wiedział, że kobieta nie ma męża; i żeby nie uwierzyła, że Pan jej powiedział: Czy dobrze powiedziałaś :”Nie mam męża”, bo nauczyła się tego od niej, a nie dlatego, że wiedziała o tym, bo była Bogiem, dodaje coś, czego kobieta nie powiedziała: Miałeś w istocie pięciu mężów, a to, co masz teraz, nie jest twoim mężem; w tym powiedziałeś prawdę (J 4, 17-18).

21. I również w odniesieniu do pięciu mężów, zmusza nas to do pogłębienia znaczenia tego faktu. Nie jest ani absurdalna, ani nieprawdopodobna interpretacja wielu, którzy wierzyli, że widzą w pięciu mężach tej kobiety pięć ksiąg Mojżesza [49], również używanych przez Samarytan, którzy żyli zgodnie z tym samym Prawem, a także praktykowali obrzezanie. Ale co za tym idzie: to, co masz teraz nie jest twój mąż, to prowadzi nas, aby zobaczyć w pierwszych pięciu mężów duszy pięć zmysłów ciała. W rzeczywistości, kiedy się rodzi, zanim osiągnie użycie ducha i rozumu, kieruje się tylko pięcioma zmysłami ciała. Dusza dziecka szuka lub ucieka tylko to, czego słucha, co widzi, co pachnie, że smakuje, że dotyka. Bada wszystko, co uczula te pięć zmysłów, ucieka od wszystkiego, co ich obraża. Przyjemność przyciąga te pięć zmysłów, a ból je boli. Dusza żyje najpierw według tych pięciu zmysłów, jakby byli mężami, ponieważ jest przez nich kierowana. I dlaczego są nazywani mężami? Ponieważ są one zgodne z prawem. Zostali stworzeni przez Boga i przez Boga dane duszy. Dusza, która kieruje się tymi pięcioma zmysłami i działa pod ochroną tych pięciu mężów, jest nadal słaba; ale kiedy osiągnie wiek dyskrecji, jeśli zaakceptuje najbardziej dojrzałą metodę i nauczanie mądrości, ci pięciu mężów zostanie poinformowanych przez jej prawdziwego i prawowitego męża, który jest lepszy od poprzednich i który poprowadzi ją lepiej: poprowadzi ją do wieczności, wykształci ją i wytrenuje na wieczność. Z drugiej strony, pięć zmysłów nie kieruje nas do wieczności, ale tylko do poszukiwania lub ucieczki rzeczy doczesnych. Kiedy więc intelekt zaczął mądrość, zaczyna kierować duszą, wtedy będzie wiedział nie tylko, aby wyczyścić dół i chodzić po bezpiecznej drodze, którą oczy mogą pokazać słabej duszy; nie tylko będzie mogła cieszyć się harmonijnym głosem, odrzucając te, które są niemąsie niebieskie; lub babrać się w przyjemnych zapachach, odrzucając nieprzyjemne; lub nawet pozwolić sobie na to, co słodkie, obrażony przez to, co gorzkie; lub daj się pieścić przez to, co jest miękkie, broniąc się przed tym, co szorstkie. Chora dusza nadal tego wszystkiego potrzebuje. Co z drugiej strony będzie funkcją intelektu? Nie nauczy odróżniać bieli od czerni, ale sprawiedliwego od niesprawiedliwego, dobra od zła, pożytecznego od bezużytecznej, czystości od bezczelności, aby mógł to kochać i tego unikać; miłości od nienawiści, abyś mógł to wzrastać i uciekać od niej.

22. Ten mąż nie zajął miejsca tych pięciu mężów w Samarytaninie. A tam, gdzie nie zajmuje ich miejsce, błąd dominuje. W rzeczywistości, gdy dusza nabywa zdolność do rozumu, jeden z dwóch: albo jest prowadzony przez mądry umysł lub jest napędzany przez błąd. Błąd jednak nie prowadzi, ale prowadzi do ruiny. Tak, że kobieta wciąż błądzi za pięć zmysłów, a błąd wzbudził ją gwałtownie. Ten błąd nie był jednak prawowitym mężem, ale cudzołożnikiem; Dlatego Pan mówi jej nierozstawiony: Powiedziałeś dobrze: “Nie mam męża”; miałeś w rzeczywistości pięciu mężów. Na początku kierowaliście się zmysłami ciała; Wtedy osiągnąłeś wiek, w którym rozum musi być używany, a nie osiągnąłeś mądrości, w istocie popadłeś w błąd. dlatego, po tych pięciu mężów, co masz teraz nie jest twój mąż. A jeśli nie był mężem, co on był, ale cudzołożnik? Więc zadzwoń, ale nie cudzołożnik, zadzwoń do męża, aby z intelektem można mnie zrozumieć, a błąd nie musi ci fałszywą opinię o mnie. W rzeczywistości ta kobieta nadal żyła w błędzie, aspirując do ziemskiej wody, po tym jak Pan już powiedział jej o Duchu Świętym. I dlaczego nadal żyła w błędzie, jeśli nie dlatego, że dołączył do niej cudzołożnik zamiast jej prawdziwego męża? Tak więc, z dala, cudzołożnik, który cię przekupi, i idzie zadzwonić do męża. Zadzwoń do niego i wróć tu z nim, a ty mnie zrozumiesz.

23. Kobieta mówi mu: Panie, widzę, że jesteś prorokiem (J 4, 19). Jej mąż zaczyna przybywać, ale jeszcze go tam nie ma. Uważał Pana za proroka; i rzeczywiście, był prorokiem; mówiąc o sobie, powiedział: Prorok gardzi tylko w swojej ojczyźnie (Mt 13, 57; Łk 4, 24). I o nim powiedziano mu Mojżeszowi: Wskrzeszę im proroka, pośród ich braci, podobnego do ciebie (TT 18,18). Rozumie się, że jest podobny pod względem ludzkiej natury, a nie pod względem mocy majestatu. Zobaczmy zatem, że Pan Jezus został nazwany prorokiem. Dlatego ta kobieta nie jest już tak daleko od prawdy: widzę – mówi – że jesteś prorokiem. Zaczęła dzwonić do męża i wysyłać cudzołożnika: Widzę, że jesteś prorokiem. I zaczyna mówić o tym, co było dla niej dużym problemem. Między Samarytanami a Żydami toczyła się ożywiona dyskusja na temat tego, że Żydzi czcili Boga w świątyni zbudowanej przez Salomona, podczas gdy wykluczeni Samarytanie nie czcili Boga w tej świątyni. Więc Żydzi myśleli, że są lepsi, ponieważ czcili Boga w świątyni. Żydzi w rzeczywistości nie są na dobrych warunkach z Samarytanami, którzy z kolei powiedzieli: Jak można się chwalić i uważać się za lepszych od nas, tylko dlatego, że masz świątynię, a my nie? Czy nasi ojcowie, którzy lubili Boga, czcili go w tej świątyni? Czy nie czcili go na tej górze, w której żyjemy? Więc jesteśmy bardziej sprawiedliwi, że modlimy się do Boga na tej górze, gdzie nasi ojcowie modlili się do Niego. Jeden i drugi rywalizowali ze sobą, pozbawieni, jednego i drugiego, poznania Boga, ponieważ nie mieli męża: i pęcznieli przeciwko sobie, Żydzi dla świątyni, Samarytanie dla góry.

24. Ale czego Pan naucza kobietę, teraz, gdy jej mąż zaczyna być obecny? Kobieta mówi do niego: Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Nasi ojcowie czcili na tej górze i mówicie, że miejsce, w którym trzeba czcić, znajduje się w Jerozolimie. Jezus mówi jej: Wierz mi, o kobietach… (J 4: 19-21). Kościół przyjdzie, jak zostało powiedziane w Pieśni, przyjdzie i będzie kontynuować swoją podróż, biorąc za swój początek od wiary (1 I syd 4,8 – Siedemdziesiąt) [ 50 ]. Przyjdzie, aby pójść dalej i nie może iść dalej niż zaczynać od wiary. A kobieta, teraz przedstawić męża, zasługuje na to, aby powiedzieć: Donna, wierz mi. Jest teraz w tobie ten, kto jest w stanie uwierzyć, ponieważ twój mąż jest obecny. Zacząłeś być obecny ze swoim intelektem, kiedy nazwałeś mnie prorokiem. Donna, wierz mi, bo jeśli nie wierzysz, nie zrozumiesz (Jest 7: 9 – Siedemdziesiąt). Więc… kobieta, wierzcie mi, nadszedł czas, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcić Ojca. Czcisz to, czego nie wiesz, inni kochają to, co wiemy, ponieważ zbawienie pochodzi od Żydów. Ale przychodzi czas … Kiedy przyjdzie? i to teraz. O której? Ten, w którym prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i prawdzie; będą ją kochać, nie na tej górze, nie w świątyni, ale w duchu i prawdzie. Ojciec w rzeczywistości chce swoich czcicieli. Dlaczego Ojciec szuka tych, którzy Go kochają, nie na górze, nie w świątyni, ale w duchu i prawdzie? Ponieważ Bóg jest duchem. Gdyby Bóg był ciałem, trzeba by go czcić na górze, ponieważ góra jest cielesna; konieczne byłoby oddaniem czci go w świątyni, ponieważ świątynia jest materialna. Zamiast tego Bóg jest duchem, a jego czciciele muszą czcić Go w duchu i prawdzie (J 4, 21-24). Ofiaruj się Bogu jako świątyni 25. Jasne jest, co usłyszeliśmy. Wyszliśmy na zewnątrz i zostaliśmy sprowadzeni z powrotem. Och, gdybym mógł znaleźć, powiedziałeś, wysoką, samotną górę! Wierzę, że Bóg stoi wysoko i będzie mógł mnie łatwiej słuchać, jeśli modlę się do niego na górze. I naprawdę myślisz, że jesteś bliżej Boga, ponieważ jesteś na górze, i że im szybciej można się spełnić, jakbyś wzywał do tego z bliska? Oczywiście, Bóg mieszka na szczycie; ale spójrzcie na pokorne stworzenia (Ps 137,6). Pan jest blisko; ale komu? Może do tych na górze? Nie: Pan jest bliski tym, którzy mają skruszone serce (Ps 33, 19). To godne podziwu! Mieszka na szczycie i podchodzi do pokornych: jest o pokornym, a z daleka zna wspaniałych. Widzi wspaniałych z daleka, tym mniej zbliża się do nich, tym bardziej uważają się za wysokich. A ty szukałeś góry? Zejdź, jeśli chcesz dotrzeć do Boga. Ale jeśli chcesz wznieść się, wznieść się; po prostu nie szukaj góry. Jest psalm, który mówi o wzniesieniu w sercu, w dolinie płaczu (Ps 83, 6-7). Dolina znajduje się na dole. Spróbuj zebrać się w tobie. A jeśli chcesz znaleźć wysokie miejsce, święte miejsce, ofiaruj się Bogu jako świątynia w swoim intymnym. Święty jest bowiem świątynia Boga, którą jest ty (1 Kor 3, 17). Czy chcesz się modlić w świątyni? Módlcie się w sobie. ale najpierw staraj się być świątynią Boga, aby mógł udzielić tym, którzy modlą się w jego świątyni (Por. Psalmy Wyświetla 41, 17; 49, 21). 26. Nadchodzi godzina i to jest teraz, kiedy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i prawdzie. Inni kochają to, co wiemy, czcicie to, czego nie znacie; ponieważ zbawienie pochodzi od Żydów. Żydzi są z pewnością uprzywilejowani; ale to nie znaczy, że Samarytanie są reprobs. Rozważmy je jako mur, do którego dodano inny, aby, pacyfikowani w kamieniu węgielnym, jakim jest Chrystus, mogli być zjednoczeni razem. Pierwszym z nich są Żydzi; drugi, pogan. Były daleko od siebie, te mury, dopóki nie zostały zebrane w kamieniu węgielnym. Obcokrajowcy, oczywiście, byli gośćmi i byli obcy przymierzu Boga (Cfr. Ef 2, 12-22). W tym sensie Jezus mówi: My, inni, kochamy to, co wiemy. Mówi to, nazywając Żydów narodem; nie mówi tego, odnosząc się do wszystkich Żydów, do reprobi Żydów; mówi to, odnosząc się do ludu Żydów, którego Apostołowie, prorocy i wszyscy święci, którzy sprzedali swoje dobra i położyli swoje dochody u stóp Apostołów (Por. W 4, 34-35). Bóg w rzeczywistości nie odrzucił swego ludu, który sam wybrał z góry (Rz 11,2). 27. Słysząc to, kobieta interweniuje. Już rozpoznał Pana jako proroka; ale wypowiedzi jego rozmówcy są czymś więcej niż tylko prorokiem. I zauważ, co on odpowiada. Kobieta mówi mu: Wiem, że Mesjasz, który nazywa się Chrystusem, musi przyjść; kiedy przyjdzie, ogłosi nam wszystkie te rzeczy (J 4, 25). Jakie rzeczy? Teraz Żydzi wciąż walczą o świątynię, a my o górę; Kiedy przyjdzie Mesjasz, odrzuci górę i zniszczy świątynię, a on naprawdę nauczy nas czcić w duchu i prawdzie. Wiedziała, kto może ją szkolić, ale nadal nie zdawała sobie sprawy, że mistrz już tam był z nią. Jednak do tej pory warto było mu się jej objawić. Mesjasz oznacza ao4; aoted w języku greckim jest Chrystus, a w Mesjaszu hebrajskim; a w języku punickim “Messe” oznacza “ungi”. Te trzy języki, hebrajski, punicki i syryjski, mają wiele powinowactwo między nimi. 28. Tak więc kobieta mówi do niego: Wiem, że Mesjasz, który jest nazywany Chrystusem, musi przyjść; kiedy przyjdzie, ogłosi nam wszystkie te rzeczy. Jezus mówi jej: To ja, ja, ja mówię do ciebie. Samarytanin nazwał swojego męża, jej mąż stał się głową kobiety, Chrystus stał się głową mężczyzny (por. 1 Kor 11, 3). Wiara przywróciła teraz porządek u kobiet i przewodnictwo w godnym życiu. Do tego stwierdzenia: To ja, ja, ja, który mówię do ciebie, który może dodać tę kobietę, do której Chrystus Pan chciał się objawić, mówiąc do niej: Czy mi wierzysz? 29. W międzyczasie przyszli jego uczniowie i byli zaskoczeni, że rozmawiał z kobietą. Dziwili się, że szuka tego, kto zaginął, który przyszedł szukać tego, co zostało utracone. Dziwili się dobrej rzeczy, nie myśleli źle. Nikt jednak nie powiedział: Czego szukasz? o: Dlaczego z nią rozmawiasz? (J 4, 27). 30. Kobieta opuściła więc amforę. Po usłyszeniu: To ja, ja, ja, mówię do was i po powitaniu Chrystusa Pana w swoim sercu, co jeszcze mógł zrobić, ale porzucić amforę i spieszyć się głosić dobrą nowinę? Wyrzucił chciwość i pobiegł ogłosić prawdę. Nauczcie się tych, którzy chcą głosić Ewangelię: wrzucają swoje idria do studni. Pamiętasz, co powiedziałem ci wcześniej o idria? To był pojemnik do rysowania wody; w języku greckim nazywa się idria, ponieważ w greckiej wodzie mówi się tak, jakbyśmy mówili: aquaio. Kobieta, w związku z tym, wyrzucił idria, że już nie potrzebne, rzeczywiście stała się ciężarem: była teraz chętny do queer tylko tej wody. Uwolnił się od nieporęcznej wagi, aby głosić, że Chrystus pobiegł do miasta, aby powiedzieć ludziom: Przyjdźcie i zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, co zrobiłem! Dyskretnie, aby nie wywołać gniewu i oburzenia, a może prześladowania. Przyjdź i zobacz człowieka, który powiedział mi wszystko, co zrobiłem; czy nie będzie Mesjaszem? Ludzie opuścili miasto i udali się do niego (J 4, 28-30). 31. W międzyczasie uczniowie modlili się do niego mówiąc: Rabin, jedz. W rzeczywistości poszli kupić zapasy i wrócili. Ale powiedział do nich: Mam jedzenie do jedzenia, że nie wiesz. Uczniowie zastanawiali się więc: Że ktoś przyniósł mu jedzenie? Czy można się dziwić, że kobieta nie zrozumiała jeszcze znaczenia wody, ponieważ uczniowie nadal nie rozumieją znaczenia jedzenia? Pan, który widział ich myśli, jak nauczyciel poucza ich, a nie z obrzezaniem, jak to uczynił z kobietą, która wciąż musiała nazywać męża, ale otwarcie: Moje jedzenie – powiedziała – jest czynienie woli tego, który mnie posłał (J 4, 31-34). Nawet w stosunku do tej kobiety, jego napój był do woli tego, kto go wysłał. Z tego powodu powiedział jej: Jestem spragniony, daj mi drinka, z zamiarem wywołania wiary w Nią i picia tej wiary, a tym samym zdolności do przyswojenia jej ciała: do Jej ciała, którym jest Kościół. Dlatego jest to, jak powiedział, moje jedzenie: czynić wolę tego, kto mnie posłał. 32. Nie mówisz: Jeszcze cztery miesiące, a potem przychodzi żniwo? Był nieobrobiony swoją pracą i już myślał o wysłaniu pracowników. Obliczasz cztery miesiące na zbiory, a ja pokazuję wam kolejne zbiory, które są już biało-białe i gotowe do zbiorów. Cóż, mówię wam: spójrzcie i kontempluj pola: są już biało-wybielone do zbiorów. Następnie przygotowywał się do wysłania żniwiarzy. W tym przypadku, przysłowie się spełnia: “Siewca jest inny, a drugi jest żniwiarz”, tak, że siewca i żniwiarz może radujcie się razem. Wysłałem cię, abyś zbierał to, o co nie walczyłeś. inni walczyli i przejęliście owoc ich pracy (J 4, 35-38). Co to oznacza? Czy wysłać żniwiarzy, a nie siewników? Gdzie wysłaliście żniwiarzy? W dziedzinie, w której inni już pracowali. W rzeczywistości, tam, gdzie praca została już wykonana, z pewnością zasiała; i to, co zostało zasiane, był teraz dojrzały i czekał tylko na sierp i trebbiatrice. Gdzie więc wysłano żniwiarzy? Tam, gdzie prorocy głosili wcześniej: w rzeczywistości byli siewcami. Gdyby nie byli siewcami, jak mogła dojść do tej kobiety: wiem, że Mesjasz musi przyjść? Już ta kobieta była dojrzałym owocem, a messi był wybielanie i czeka na sierp. Więc wysłałem cię: Gdzie? Aby czerpać to, czego nie zasiałeś; inni zasiali, a ty przejąłeś owoc ich pracy. Kim byli ci, którzy pracowali? Byli to Abraham, Izaak i Jakub. Przeczytaj relację z ich pracy: we wszystkich ich pracach istnieje proroctwo Chrystusa; dlatego byli siewcami. I Mojżesz i inni patriarchowie i wszyscy Prorocy, jak bardzo musieli cierpieć przez siew na zimno! Teraz, w Judei zbiory były dojrzałe. Pewnym znakiem, że żniwa były dojrzałe, było to, że tak wiele tysięcy ludzi przyniosło dochód ze sprzedanych towarów i położyło go u stóp Apostołów (Por. W wieku 4: 34-35 lat), uwalniając się od ciężarów świata i wyruszyli w ślady Chrystusa Pana. Naprawdę przekonujący dowód, że zbiory były dojrzałe! I co dalej? Z tych zbiorów zrzucono kilka ziaren, a wraz z nimi cała ziemia została zasiana, a na końcu świata powstadzą kolejne żniwa, które zostaną zebrane na końcu świata. O tej masie mówi się: Ci, którzy sieją łzy, spotkają się w gaudium (Ps 125,5). Do tego żniwa będą wysyłane jako żniwiarze, nie Apostołowie, ale aniołowie: Żniwiarze – mówi Ewangelia – są aniołami (Mt 13, 39). Zbiory te rosną między chwastami i czekają na oddzielenie końca czasu. Ale to inne żniwo, do którego uczniowie zostali po raz pierwszy posłani, na które pracowali prorocy, było już dojrzałe. A jednak, o braciach, zwróćcie uwagę na to, co zostało powiedziane: Radujcie się razem siewca i żniwiarza. Wyróżniał się z czasem ich wysiłek, ale ta sama radość łączy ich, czekając na przyjęcie razem, jako nagrodę, życia wiecznego. Przyjaźń jako narzędzie Ewangelii 33. Wielu Samarytan w tym mieście wierzyło w niego za to, co powiedziała kobieta, co świadczyło: Powiedziała mi wszystko, co zrobiłem. Kiedy Samarytanie poszli do niego, błagali go, aby został z nimi; i przebywał tam dwa dni. I wielu bardziej wierzyło w jej słowo i do kobiety, którą powiedzieli: To już nie jest to, co powiedziałeś, że wierzymy; słuchaliśmy Go sami i wiemy, że on jest naprawdę Zbawicielem świata (J 4, 39-42). Zastanówmy się przez chwilę nad tym konkretnym, ponieważ piosenka jest skończona. Na początku to kobieta ogłosiła, a Samarytanie wierzyli w świadectwo kobiety i błagali Pana, aby został z nimi. Pan powstrzymywał się dwa dni, a wiele innych wierzył; i po uwierzenie powiedzieli do kobiety: To już nie jest to, co powiedział, że wierzymy; słuchaliśmy Go sami i wiemy, że on jest naprawdę Zbawicielem świata. Oznacza to, że najpierw wierzyli w niego za to, co słyszeli, a następnie za to, co widzieli na własne oczy. Tak jest do dziś w przypadku osób spoza Kościoła i nie są jeszcze chrześcijanami: najpierw Chrystus zostaje im ogłoszony przez chrześcijańskich przyjaciół [ 51 ]; jak została ona głoszona przez tę kobietę, która była postacią Kościoła; Przychodzą do Chrystusa, wierzą przez to ogłoszenie. Zostaje z nimi dwa dni, to jest, daje im dwa przykazania miłości; a potem, o wiele mocniej i liczniej wierzyć w Niego jako prawdziwego zbawiciela świata.


[ 47 ] “znużenie” Jezusa jest wstępem do jego męki, gdzie będzie dzieło naszego odkupienia, które Augustyn zachęca nas do pogłębienia. Kościół przyjmuje swoje słowa: Iam incipiunt mysteria co roku w okresie poprzedzającym Wielkanoc, kiedy przygotowujemy się do świętowania najwyższych tajemnic naszego zbawienia.

[ 48 ] Jest to obraz drogi Augustynowi (Por. Psalmów 58, 10). W Pierwszej Katechezie Chrześcijańskiej (10:15) stwierdza: “Pamiętajmy o kurie: z lekkimi skrzydłami zakrywa swoje narodziny, a pigolanti wspomina je swoim gwoździowym głosem”.

[ 49 ] Jest to interpretacja Ambrose’a w Ekspozycji Ewangelii według Łukasza 14 i 20.

[ 50 ] Augustyn przytacza grecką wersję Siedemdziesiątego. Piosenka przedstawia wiele trudności do tłumaczenia, biorąc pod uwagę niepewność tekstu hebrajskiego, gdzie wydaje się wskazywać na odległe i tajemnicze pochodzenie panny młodej.

[ 51 ] Podkreśla się znaczenie przyjaźni jako nośnika wiary.

Leave a Reply